Dawno mnie tutaj nie było...........dobra dawno to akurat mało powiedziane !!!
I tak wiem ze nikt tu nie bywa i tego nie czyta , ale szczerze mam na to wy*****e .
Trochę sie u mnie po zmieniało... dobra troche to tez mało powiedziane ... nie mieszkam już w domu rodzinnym, nawet w swoim mieście...wywiało mnie na wyspy. Jestem tu już jakiś czas i jest spoko czasem z wiatrem czasem pod wiatr .... życie czyż nie!!!!
Dobra koniec tych bredni spadam nara...
PS. POZDRO MICHAŁ NAPRAWDE ZAJEBIŚCIE SIE Z TOBĄ GADA I BĘDZIE OK :)
I tak wiem ze nikt tu nie bywa i tego nie czyta , ale szczerze mam na to wy*****e .
Trochę sie u mnie po zmieniało... dobra troche to tez mało powiedziane ... nie mieszkam już w domu rodzinnym, nawet w swoim mieście...wywiało mnie na wyspy. Jestem tu już jakiś czas i jest spoko czasem z wiatrem czasem pod wiatr .... życie czyż nie!!!!
Dobra koniec tych bredni spadam nara...
PS. POZDRO MICHAŁ NAPRAWDE ZAJEBIŚCIE SIE Z TOBĄ GADA I BĘDZIE OK :)
Tagi:
takie tam KOCOPOLY
04.03.2011 o godz. 01:32
komentuj (2)
Co raz poważniej zaczynam myśleć o tym , że coś zaczyna się dziać nie tak jak trzeba pod moja kopółką[ czyt. a raczej tym co jeszcze tam zostało]
Z tym mieszkaniem to chyba nie wypali - niestety , ale jeszcze się tli we mnie resztka nadziei...
Jak ja już mam dość wszystkiego , wszystkich , siebie ...
Czy zaznam jeszcze szczęścia?
I nie chodzi mi tu o szczęście w miłości - bo na to już dawno nadzieje utraciłam. Choć mówi się, że nadzieja umiera ostatnia to moim przypadku umarła za nim jeszcze zdążyła się narodzić [ troche to zagmatwane , ale nigdy nie twierdziłam , żę tok mojego myślenia jest normalny].
Wracając do tematu mojego szczęścia , to ja chyba tak naprawde nie wiem co by mnie uszczęśliwiło - bo zawsze robiłam wszystko ,żeby inni byli, czuli się szczęśliwi. A swoje własne potrzeby odstawiałam na bok, i chyba z upływem czasu przestałam zwracać uwage na to co ja bym chciala i co by mnie uszczęliwilo . Bo ważniejsze bylo uszczęśliwianie innych często moim własnym kosztem.
Teraz gdy postanowiłam wziąść się za siebie [czyt. patrzeć tylko i wyłącznie na to , żeby mi było dobrze] nie sądziłam ,że będzie to takie trudno, bo ciężko jest zmienić przyzwyczajenia , które latami uważało się za coś normalnego .
Przez te wszystkie przytłaczające mnie rzeczy , podjełam pare nazwijmy to niewłaściwych decyzji [oczywiście na początku wydawały mi się słuszne- niestety takie nie były] .
No i po przeszło 6 miesiącach znów zaczełam palić - samą mnie ten fakt wk..wkurza delikatnie mówią.
Zauważyłam tez po sobie , że stałam się dość skryta , pomimo tego , że nigdy nie lubilam rozmawiać o swoich problemach , bo po co komuś dokładać zmartwień jak ma swoje własne . Teraz najlepiej milczałabym całkowicie i odcieła sie od wszystkiego , także zmuszam sie do różnych konwersacji- choć wiem ,że zawsze moge liczyć na moja kumpele A. i tylko ona wie co się dzieje ze mna i wspiera w decyzjach, nawet tych złych , bo wie że przekonać mnie do czegoś jest wręcz nie możliwe.
W zasadzie nie wiem po co to pisze chyba tylko dlatego, żeby dać ujście -choć po części tego co siedzi w mojej głowie.
Jak ja już mam dość wszystkiego , wszystkich , siebie ...
Czy zaznam jeszcze szczęścia?
I nie chodzi mi tu o szczęście w miłości - bo na to już dawno nadzieje utraciłam. Choć mówi się, że nadzieja umiera ostatnia to moim przypadku umarła za nim jeszcze zdążyła się narodzić [ troche to zagmatwane , ale nigdy nie twierdziłam , żę tok mojego myślenia jest normalny].
Wracając do tematu mojego szczęścia , to ja chyba tak naprawde nie wiem co by mnie uszczęśliwiło - bo zawsze robiłam wszystko ,żeby inni byli, czuli się szczęśliwi. A swoje własne potrzeby odstawiałam na bok, i chyba z upływem czasu przestałam zwracać uwage na to co ja bym chciala i co by mnie uszczęliwilo . Bo ważniejsze bylo uszczęśliwianie innych często moim własnym kosztem.
Teraz gdy postanowiłam wziąść się za siebie [czyt. patrzeć tylko i wyłącznie na to , żeby mi było dobrze] nie sądziłam ,że będzie to takie trudno, bo ciężko jest zmienić przyzwyczajenia , które latami uważało się za coś normalnego .
Przez te wszystkie przytłaczające mnie rzeczy , podjełam pare nazwijmy to niewłaściwych decyzji [oczywiście na początku wydawały mi się słuszne- niestety takie nie były] .
No i po przeszło 6 miesiącach znów zaczełam palić - samą mnie ten fakt wk..wkurza delikatnie mówią.
Zauważyłam tez po sobie , że stałam się dość skryta , pomimo tego , że nigdy nie lubilam rozmawiać o swoich problemach , bo po co komuś dokładać zmartwień jak ma swoje własne . Teraz najlepiej milczałabym całkowicie i odcieła sie od wszystkiego , także zmuszam sie do różnych konwersacji- choć wiem ,że zawsze moge liczyć na moja kumpele A. i tylko ona wie co się dzieje ze mna i wspiera w decyzjach, nawet tych złych , bo wie że przekonać mnie do czegoś jest wręcz nie możliwe.
W zasadzie nie wiem po co to pisze chyba tylko dlatego, żeby dać ujście -choć po części tego co siedzi w mojej głowie.
Tagi:
ja
Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro?
Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie, jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia. Wyjdź mu naprzeciw.
Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie, jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia. Wyjdź mu naprzeciw.
******
Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma swoją nazwę. Nazywamy je nadzieją
******
Nawet jeśli czasem trochę się skarżę - mówiło serce - to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one są właśnie takie. Obawiają się sięgnąć po swoje najwyższe marzenia, ponieważ wydaje im się że nie są ich godne, albo że nigdy im się to nie uda. My, serca, umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach, które mogły być piękne, a nie były, o skarbach, które mogły być odkryte, ale pozostają na zawsze niewidoczne pod piaskiem. Gdy tak się dzieje, zawsze na koniec cierpimy straszliwe męki.
******
Zdrada to cios, którego nie oczekujesz. Jeśli dobrze poznasz swoje serce, to nigdy Ci takiego ciosu nie zada. Będziesz bowiem znał jego najtajniejsze marzenia i jego tęsknoty, i będziesz je szanował. Nikt nie może uciec przed własnym sercem. Dlatego lepiej słuchać, co ono mówi. Aby żaden niespodziewany cios nigdy Cię nie dosięgnął
******
Czasem pakujemy stare rzeczy i chowamy je na strychu, nigdy nie zamierzając ich wyjmować, ale nie potrafimy się ich pozbyć. Pewnie tak samo jak marzeń.
Tagi:
Aforyzmyy
Wczoraj doszłam do wniosku, ze czas zmienić coś w swoim życiu. Bo jak tak dalej pójdzie to będę musiała się zastanowić nad jakimis tabletami na uspokojenie - bo zwariuje.
Ale puki co to jak się wszystko jako tako potoczy to wynajmuje dla siebie cztery kąty. O moich planach wie tylko przyjacióła i nikt poza tym, no dobra jeszcze jedna kumpela, od której bym miała podnajmować. W domu nikt postawi ich przed faktem dokonanym, choć jak mój brachol znów sie pytał kiedy to znajde sobie facet i sie do niego wyprowadze - to mu powiedziałam, że być może jak wszystko9 dobrze się potoczy to nie bedziemy się już razem gnieździć w jednym pokoju [jak na takich współlokatorów jak ja i on - dogadywaliśmy sie super, po za pewnymi chwilami ale wiadomo czasem trzeba daĆ UJŚCIE SWOIM EMOCJĄ] , mamuśka pewnie będzie płakał [jeśli moje plany wypalą i będe się miała wyprowadzić - może wtedy doceni !! ] , ojciec a co mnie to co on na to i tak się nigdy nie interesował.
Także na dzień dzisiejszy mam wszystko i wszystkich w ,, czterech literach'' i od dziś zaczynam myśleć, dbać i martwić się tylko i wyłącznie o samą siebie
Ale puki co to jak się wszystko jako tako potoczy to wynajmuje dla siebie cztery kąty. O moich planach wie tylko przyjacióła i nikt poza tym, no dobra jeszcze jedna kumpela, od której bym miała podnajmować. W domu nikt postawi ich przed faktem dokonanym, choć jak mój brachol znów sie pytał kiedy to znajde sobie facet i sie do niego wyprowadze - to mu powiedziałam, że być może jak wszystko9 dobrze się potoczy to nie bedziemy się już razem gnieździć w jednym pokoju [jak na takich współlokatorów jak ja i on - dogadywaliśmy sie super, po za pewnymi chwilami ale wiadomo czasem trzeba daĆ UJŚCIE SWOIM EMOCJĄ] , mamuśka pewnie będzie płakał [jeśli moje plany wypalą i będe się miała wyprowadzić - może wtedy doceni !! ] , ojciec a co mnie to co on na to i tak się nigdy nie interesował.
Także na dzień dzisiejszy mam wszystko i wszystkich w ,, czterech literach'' i od dziś zaczynam myśleć, dbać i martwić się tylko i wyłącznie o samą siebie
Tagi:
4 litery
Kochaj zawsze ból, który oprócz tego, że jest dziełem boskiej mądrości, objawia nam jeszcze lepiej dzieło Jego miłości.
******
Ból prowadzi do refleksji. Kto nie przeszedł przez szkołę bólu, jest jak analfabeta przed księgą życia.
******
Łagodząc ból drugiego człowieka zapominamy o własnym.
******
Pośród prób niechaj wasza dusza będzie jak słowik, który śpiewa na ciernistym krzewie.
******
Daj mi dobrze poznać, że bóle ciała są niczym innym jak karą, a jednocześnie symbolem bólu duszy. Ale, Panie, o Panie, spraw jeszcze, aby były lekarstwem, abym uznał w bólu, że doświadczam tego, czego nie doświadczyłem w mojej duszy.
******
Ból jest potrzebny. Niewielu to rozumie. Ale tak jest. Niektórzy utrzymują, że ból jest użyteczny. Ale nie rozumieją absolutnie nic. Ponieważ użyteczność sugeruje zawsze coś dodatkowego, podczas gdy ból jest po prostu «niezbędny»!
******
Wszystkie stworzenia żyjące cierpią, ale to, co się liczy, to nie ból sam w sobie, ale sposób, w jaki go znosimy.
******
Anioły jednego tylko nam zazdroszczą: tego, że nie mogą cierpieć dla Boga. Jedynie ból pozwala powiedzieć z całą pewnością duszy: Mój Boże, widzisz dobrze, że Cię kocham!
******
Nie powinno się boleć nad tym, że ludzie nas nie rozumieją, ale powinno się boleć, że się ich nie rozumie.
******
Nie proszę, aby pozbawiono mnie bólu, ponieważ jest to wynagrodzenie świętych; proszę jednak o to, aby nie być opuszczonym w bólach natury - bez pocieszenia Twojego Ducha, ponieważ to jest przekleństwo Żydów i Pogan.
******
Ja, który nie neguję Opatrzności, wierzę, że Ona daje solenne nauczanie bólu temu, kto jest zdolny go odczuć, ponieważ z bólu i tylko z bólu rodzą się rzeczy wielkie i powstają silne charaktery, jak kwiaty na ciernistych krzewach.
******
Ból jest łaską, na którą nie zasłużyliśmy. Mówię, że ktoś naprawdę mnie kocha, kiedy zgadza się cierpieć wraz ze mną. W przeciwnym razie jest on lichwiarzem, który w moim sercu chce umieścić swój podły interes.
******
Jeżeli znosimy ból w imię czegoś wyższego, jeżeli przykrywamy go szczytniejszą ideą, jeżeli jest ceną, którą trzeba zapłacić za społeczne czy osobiste wartości, to ma to głębokie znaczenie.
******
Niechaj nie czuję bólu bez pocieszenia; niech czuję ból i pocieszenie zarazem, aby dotrzeć na końcu do tego, że będę czuć jedynie Twoje pocieszenie i nie będę czuć żadnego bólu... tylko o tę łaskę proszę Cię, Panie.
******
Ból jest wstępem koniecznym, aby powstał most zrozumienia pomiędzy człowiekiem i człowiekiem.
******
Bóg jest pasterzem. Ból jest jego psem. Czasami mocno ugryzie, ale to dla naszego dobra.
******
Woda łez chroni serce przed ogniem bólu.
******
Nieszczęścia wznoszą ducha, pobudzają do rzucenia się w boskie ramiona, sprawiają, że zasługujemy na dobra niebieskie i przygotowują nam wieczną niezmierzoną chwałę.
******
Ten, kto nie cierpiał, nic nie wie: nie zna ani dobra, ani zła. Nie zna ludzi, nie zna siebie samego.
******
Pewnego dnia zobaczymy, jak użyteczni byli dla nas ludzie, przez których cierpieliśmy.
******
Aby zrozumieć cierpienie innych, trzeba samemu cierpieć. Cierpienie sprawia, że czytamy w sercu naszego bliźniego, ono uczy nas, ile bólu jest w jęku, ile bólu w jednej łzie.
******
Przeciwności to szkoła, która niszczy i powala podłych; wskrzesza i hartuje silnych.
******
Dobrze jest od czasu do czasu napotkać jakąś przeciwność, ponieważ często sprawia ona, że człowiek wchodzi w siebie samego, przypominając sobie, że jest na wygnaniu i nie powinien pokładać swojej nadziei w żadnej rzeczy ziemskiej.
******
Powodzenie było błogosławieństwem Starego Testamentu; przeciwności są błogosławieństwem Nowego.
******
Ból jest wielką tajemnicą; bez miłości nie ma życia, bez bólu nie ma miłości.
******
Ból czyni w duszy to, co w ziemi pług: rani ją, rozdziera, wywraca; ale tym samym daje jej życie, siłę, płodność.
******
Ten, kto wyrwałby z korzeniami poznanie bólu, zabrałby jednocześnie poznanie przyjemności, jednym słowem - unicestwiłby człowieka.
******
Tam, gdzie człowiek odmawia dotykania bólu innych, tam nie ma Paschy. Tam, gdzie dłonie człowieka nie są przebite z miłości do braci, nie ma Paschy.
******
Ból jest wielką rzeczą, chociaż tak mało chcemy o nim słyszeć. Jest środkiem, który izoluje nas od stworzonego świata, aby zjednoczyć ze Stwórcą. I biada, gdyby go zabrakło: ból jest równowagą ludzkości.
******
Chwała jest spuścizną bólu, trudniej, żeby była spuścizną radości.
******
Tylko ten, kto przechodzi przez chłód bólu, dociera do pożaru miłości.
******
Nie ma przyjemności, jest jedynie ból, który wyzwala świat.
******
Ból ma siłę poprawiającą: czyni nasz lepszymi, bardziej współczującymi, wzywa nas do nas samych, przekonuje nas, że życie nie jest rozrywką, ale obowiązkiem.
******
Ponieważ nic nie jest miłe Bogu, jeżeli nie jest mu przez was ofiarowane, zjednoczcie waszą wolę z moją, moje bóle z tymi, których doświadczyliście wy. Sprawcie, aby moje stały się waszymi. Zjednoczcie mnie z sobą, wypełnijcie mnie wami i waszym Świętym Duchem.
******
Wasze cierpienia nie powinny pójść na marne, ale mogą się zjednoczyć z bólami Ukrzyżowanego, bólami Dziewicy, najniewinniejszej ze wszystkich stworzeń.
******
Kiedy potop bólu przetoczy się nad duszą, to, co pozostanie przy życiu, można uważać za autentyczne.
******
Ból! Oto wielkie słowo. Oto rozwiązanie każdego ludzkiego życia na ziemi. Oto trampolina wszystkich wyższych ideałów, przetak wszystkich zasług, nieomylne kryterium wszystkich piękności moralnych!
******
Im prawdziwszy i głębszy jest ból, tym częściej jest przeżywany w samotności.
******
Ból prowadzi do refleksji. Kto nie przeszedł przez szkołę bólu, jest jak analfabeta przed księgą życia.
******
Łagodząc ból drugiego człowieka zapominamy o własnym.
******
Pośród prób niechaj wasza dusza będzie jak słowik, który śpiewa na ciernistym krzewie.
******
Daj mi dobrze poznać, że bóle ciała są niczym innym jak karą, a jednocześnie symbolem bólu duszy. Ale, Panie, o Panie, spraw jeszcze, aby były lekarstwem, abym uznał w bólu, że doświadczam tego, czego nie doświadczyłem w mojej duszy.
******
Ból jest potrzebny. Niewielu to rozumie. Ale tak jest. Niektórzy utrzymują, że ból jest użyteczny. Ale nie rozumieją absolutnie nic. Ponieważ użyteczność sugeruje zawsze coś dodatkowego, podczas gdy ból jest po prostu «niezbędny»!
******
Wszystkie stworzenia żyjące cierpią, ale to, co się liczy, to nie ból sam w sobie, ale sposób, w jaki go znosimy.
******
Anioły jednego tylko nam zazdroszczą: tego, że nie mogą cierpieć dla Boga. Jedynie ból pozwala powiedzieć z całą pewnością duszy: Mój Boże, widzisz dobrze, że Cię kocham!
******
Nie powinno się boleć nad tym, że ludzie nas nie rozumieją, ale powinno się boleć, że się ich nie rozumie.
******
Nie proszę, aby pozbawiono mnie bólu, ponieważ jest to wynagrodzenie świętych; proszę jednak o to, aby nie być opuszczonym w bólach natury - bez pocieszenia Twojego Ducha, ponieważ to jest przekleństwo Żydów i Pogan.
******
Ja, który nie neguję Opatrzności, wierzę, że Ona daje solenne nauczanie bólu temu, kto jest zdolny go odczuć, ponieważ z bólu i tylko z bólu rodzą się rzeczy wielkie i powstają silne charaktery, jak kwiaty na ciernistych krzewach.
******
Ból jest łaską, na którą nie zasłużyliśmy. Mówię, że ktoś naprawdę mnie kocha, kiedy zgadza się cierpieć wraz ze mną. W przeciwnym razie jest on lichwiarzem, który w moim sercu chce umieścić swój podły interes.
******
Jeżeli znosimy ból w imię czegoś wyższego, jeżeli przykrywamy go szczytniejszą ideą, jeżeli jest ceną, którą trzeba zapłacić za społeczne czy osobiste wartości, to ma to głębokie znaczenie.
******
Niechaj nie czuję bólu bez pocieszenia; niech czuję ból i pocieszenie zarazem, aby dotrzeć na końcu do tego, że będę czuć jedynie Twoje pocieszenie i nie będę czuć żadnego bólu... tylko o tę łaskę proszę Cię, Panie.
******
Ból jest wstępem koniecznym, aby powstał most zrozumienia pomiędzy człowiekiem i człowiekiem.
******
Bóg jest pasterzem. Ból jest jego psem. Czasami mocno ugryzie, ale to dla naszego dobra.
******
Woda łez chroni serce przed ogniem bólu.
******
Nieszczęścia wznoszą ducha, pobudzają do rzucenia się w boskie ramiona, sprawiają, że zasługujemy na dobra niebieskie i przygotowują nam wieczną niezmierzoną chwałę.
******
Ten, kto nie cierpiał, nic nie wie: nie zna ani dobra, ani zła. Nie zna ludzi, nie zna siebie samego.
******
Pewnego dnia zobaczymy, jak użyteczni byli dla nas ludzie, przez których cierpieliśmy.
******
Aby zrozumieć cierpienie innych, trzeba samemu cierpieć. Cierpienie sprawia, że czytamy w sercu naszego bliźniego, ono uczy nas, ile bólu jest w jęku, ile bólu w jednej łzie.
******
Przeciwności to szkoła, która niszczy i powala podłych; wskrzesza i hartuje silnych.
******
Dobrze jest od czasu do czasu napotkać jakąś przeciwność, ponieważ często sprawia ona, że człowiek wchodzi w siebie samego, przypominając sobie, że jest na wygnaniu i nie powinien pokładać swojej nadziei w żadnej rzeczy ziemskiej.
******
Powodzenie było błogosławieństwem Starego Testamentu; przeciwności są błogosławieństwem Nowego.
******
Ból jest wielką tajemnicą; bez miłości nie ma życia, bez bólu nie ma miłości.
******
Ból czyni w duszy to, co w ziemi pług: rani ją, rozdziera, wywraca; ale tym samym daje jej życie, siłę, płodność.
******
Ten, kto wyrwałby z korzeniami poznanie bólu, zabrałby jednocześnie poznanie przyjemności, jednym słowem - unicestwiłby człowieka.
******
Tam, gdzie człowiek odmawia dotykania bólu innych, tam nie ma Paschy. Tam, gdzie dłonie człowieka nie są przebite z miłości do braci, nie ma Paschy.
******
Ból jest wielką rzeczą, chociaż tak mało chcemy o nim słyszeć. Jest środkiem, który izoluje nas od stworzonego świata, aby zjednoczyć ze Stwórcą. I biada, gdyby go zabrakło: ból jest równowagą ludzkości.
******
Chwała jest spuścizną bólu, trudniej, żeby była spuścizną radości.
******
Tylko ten, kto przechodzi przez chłód bólu, dociera do pożaru miłości.
******
Nie ma przyjemności, jest jedynie ból, który wyzwala świat.
******
Ból ma siłę poprawiającą: czyni nasz lepszymi, bardziej współczującymi, wzywa nas do nas samych, przekonuje nas, że życie nie jest rozrywką, ale obowiązkiem.
******
Ponieważ nic nie jest miłe Bogu, jeżeli nie jest mu przez was ofiarowane, zjednoczcie waszą wolę z moją, moje bóle z tymi, których doświadczyliście wy. Sprawcie, aby moje stały się waszymi. Zjednoczcie mnie z sobą, wypełnijcie mnie wami i waszym Świętym Duchem.
******
Wasze cierpienia nie powinny pójść na marne, ale mogą się zjednoczyć z bólami Ukrzyżowanego, bólami Dziewicy, najniewinniejszej ze wszystkich stworzeń.
******
Kiedy potop bólu przetoczy się nad duszą, to, co pozostanie przy życiu, można uważać za autentyczne.
******
Ból! Oto wielkie słowo. Oto rozwiązanie każdego ludzkiego życia na ziemi. Oto trampolina wszystkich wyższych ideałów, przetak wszystkich zasług, nieomylne kryterium wszystkich piękności moralnych!
******
Im prawdziwszy i głębszy jest ból, tym częściej jest przeżywany w samotności.
Tagi:
Aforyzmy
"Kryje się we mnie wiele człowieczych instynktów. Są schowane głęboko, ale gdzieś tam są."
Myślałam jeszcze o tym, że chciałabym uwierzyć, że jesteś prawdziwy...
Żałuję - żałuję, że nie możesz poczuć tego,
co ja czuję. Tej złożoności targających mną emocji, tego zamętu, jaki mam w głowie...
co ja czuję. Tej złożoności targających mną emocji, tego zamętu, jaki mam w głowie...
Nie przejmuj się - Gdybym mógła śnić, śniłabym tylko o Tobie. I nie wstydziłAbym się tego
Kolejny dzień dobiega końca. Choćby nie wiem jaki był piękny, jego miejsce zajmie noc...
...każda dziewczyna ma prawo do marzeń...
Tagi:
MISZ - MASZ
Mówi się ,że
Ale co jeśli nawet już nadziei niema??
To co pozostaje?
Nie wiem ...
A chciałabym wiedzieć , co pozostaje skoro już nawet nadzieje utraciłam ....
Dawno tu nie byłam, bo nieczułam takiej potrzeby , ani chęci , ani niczego takiego.
Można by powiedzieć, że nic nie czułam.
Dziś weszłam ,żeby wyczyścić blo do zera, ale uznałam ,że może warto go zostawić sobie na 'pamiątke' może jeszcze za jakiś czas tu wróce..a może nie .. Czas pokaże..
Nadzieja umiera ostatnia.
Ale co jeśli nawet już nadziei niema??
To co pozostaje?
Nie wiem ...
A chciałabym wiedzieć , co pozostaje skoro już nawet nadzieje utraciłam ....
Dawno tu nie byłam, bo nieczułam takiej potrzeby , ani chęci , ani niczego takiego.
Można by powiedzieć, że nic nie czułam.
Dziś weszłam ,żeby wyczyścić blo do zera, ale uznałam ,że może warto go zostawić sobie na 'pamiątke' może jeszcze za jakiś czas tu wróce..a może nie .. Czas pokaże..
Tagi:
dzis ostatni raz
Właśnie dziś wyruszam na długo wyczekiwany urlop :))
znaczy urlop mam już od środy, ale wyjeżdżam dopiero dziś (pisze dziś bo godzina już późna, a ja wyjeżdżam ok 10 rano).
Przed chwilką skończyłam się pakować, choć znając życie czegoś zapomniałam, ale to nic - zawsze można się zaopatrzyć w to na miejscu .
Kiedy wróce tego nie wiem może za tydzień, a może za dwa!!
Do usłyszenia ;]
znaczy urlop mam już od środy, ale wyjeżdżam dopiero dziś (pisze dziś bo godzina już późna, a ja wyjeżdżam ok 10 rano).
Przed chwilką skończyłam się pakować, choć znając życie czegoś zapomniałam, ale to nic - zawsze można się zaopatrzyć w to na miejscu .
Kiedy wróce tego nie wiem może za tydzień, a może za dwa!!
Do usłyszenia ;]
Tagi:
urlopowo
Dziś mnie wzieło na wspomnienia ... wspominałam wiele rzeczy jedne miłe, inne wręcz przeciwnie.
Które w przeciągu pewnego czasu w pewien sposób wpłyneły lub nawet ukształtowały mój charakter.
Przez pewne sprawy stalam sie osobą dość skrytą, a nawet mozna powiedzieć nieufną. Zawiodłam sie nieraz na ludziach, którym w pewien sposób zawierzyłam.
Ale zdażyły sie równiez takie rzeczy które można by powiedzieć, podniosły moją samoocene i teraz wiem , że już nikt mi w ,,kasze nie będzie dmuchał'' , bo juz sobie nigdy w zyciu na to nie pozwole .
Kiedyś sobie postanowiłam, że w życiu wszystkiego spróbuje chociaz raz żeby później nie żałować, puki co hmmm jestem z siebie zadowolona , bo udało mi się juz niektóre rzeczy z tej tzw, listy zrobić.
Tak więc kończę tą poplątana notke , która i tak niemiała dziś powstać , dlatego może byc tak zagmatwana i zrozumiana tylko dla mnie :)))
Które w przeciągu pewnego czasu w pewien sposób wpłyneły lub nawet ukształtowały mój charakter.
Przez pewne sprawy stalam sie osobą dość skrytą, a nawet mozna powiedzieć nieufną. Zawiodłam sie nieraz na ludziach, którym w pewien sposób zawierzyłam.
Ale zdażyły sie równiez takie rzeczy które można by powiedzieć, podniosły moją samoocene i teraz wiem , że już nikt mi w ,,kasze nie będzie dmuchał'' , bo juz sobie nigdy w zyciu na to nie pozwole .
Kiedyś sobie postanowiłam, że w życiu wszystkiego spróbuje chociaz raz żeby później nie żałować, puki co hmmm jestem z siebie zadowolona , bo udało mi się juz niektóre rzeczy z tej tzw, listy zrobić.
Tak więc kończę tą poplątana notke , która i tak niemiała dziś powstać , dlatego może byc tak zagmatwana i zrozumiana tylko dla mnie :)))
Tagi:
ja takie tam
Właśnie dziś okazalo się ,że jednak na to weselne nie pójde sama.
Ciesze się bardzo z tego powdu :)) P. dzięki Ci bardzo :))
Dzisiejszy dzień minął na luziku - w pracy kontrola , to były luzy, bo kierownictwo im nadskakiwało i miałyśmy spokój hehe , oby jutro też tak dzionek mi minął:)
Dziś złapałam kleszcza jak chodzila po mojej bullince bleee oblech jeden na szczęście jeszcze niezdążył się wczepić. Potem miałam wrażenie , że po mnie chodzą, a jakn tak się brzydze takiego dziadostwa, a jak sie naoglądałam programów co taki jeden kleszcz może zdziałać , to aż mi się odechciewa chodzić na spacery do lsu, czy parku .
Dzisiejsza moja notka jest dość chaotyczna, ale czasem mi sie tak zdaża ,że mam tyle do przekazani i zaczynam pare tematów na raz, a jeszcze inne zapominam.
Ciesze się bardzo z tego powdu :)) P. dzięki Ci bardzo :))
Dzisiejszy dzień minął na luziku - w pracy kontrola , to były luzy, bo kierownictwo im nadskakiwało i miałyśmy spokój hehe , oby jutro też tak dzionek mi minął:)
Dziś złapałam kleszcza jak chodzila po mojej bullince bleee oblech jeden na szczęście jeszcze niezdążył się wczepić. Potem miałam wrażenie , że po mnie chodzą, a jakn tak się brzydze takiego dziadostwa, a jak sie naoglądałam programów co taki jeden kleszcz może zdziałać , to aż mi się odechciewa chodzić na spacery do lsu, czy parku .
Dzisiejsza moja notka jest dość chaotyczna, ale czasem mi sie tak zdaża ,że mam tyle do przekazani i zaczynam pare tematów na raz, a jeszcze inne zapominam.
Tagi:
ja wesele bull kleczczor
Witam wszystkich Bloblowiczów.
Można by było powiedzieć, że mnie troche tu nie było!!!
Ale to by wielkie kłamstwo było...byłam, czytałam i sie tak zastanawiałam, co napisać bo jakoś wena mnie opuściła.
Postanowiłam jednak nie dodawać żadnej notki gdyby miała zawierać jedno zdanie i po chwili kolejna. I weź się tu człowieku przebij przez noty takich pokemonów i masz trudności z trafieniem na jakiś sensowny nowy blog, ok ale o tym już dosyć.
Można by było powiedzieć, że mnie troche tu nie było!!!
Ale to by wielkie kłamstwo było...byłam, czytałam i sie tak zastanawiałam, co napisać bo jakoś wena mnie opuściła.
Postanowiłam jednak nie dodawać żadnej notki gdyby miała zawierać jedno zdanie i po chwili kolejna. I weź się tu człowieku przebij przez noty takich pokemonów i masz trudności z trafieniem na jakiś sensowny nowy blog, ok ale o tym już dosyć.
Zaczynam odliczać dni do mojego urlopu :)) w końcu człowiek cały rok rypie jak wół dla tych paru dłuższych dni wolnego, jeszcze tylko 17 dni i będe się roskoszować wolnym. Niestety w tym roku niemoge sobie pozwolić na wyjazd (a tak miałam ochote w góry się wybrać- niestety życie , ale to kiedy indziej). Ale jade na pare dni do rodziny co byłam u nich ostatni raz 7 lat temu i dostaliśmy rodzinką zaproszenie, bo byli u nas chyba w marcu o ile dobrze kojarze. Ojjj będzie działo sie więcej.....a ja juz tak mniej % piłam, a tam o matko %%%.
A może i na dobre mi te % wyjdą, bo już wyszłam z wprawy kiedys moglam wypić, na równi z facetami niekiedy niejeden szybciej odpadł, a teraz hmmm 'chyba się starzeje' bo dwa piwa i mi sie spać, chce.
Zobaczymy jak to się potoczy lepiej nie wyprzedzajmy faktów.
A może i na dobre mi te % wyjdą, bo już wyszłam z wprawy kiedys moglam wypić, na równi z facetami niekiedy niejeden szybciej odpadł, a teraz hmmm 'chyba się starzeje' bo dwa piwa i mi sie spać, chce.
Zobaczymy jak to się potoczy lepiej nie wyprzedzajmy faktów.
To chyba na tyle by było żegnam się z wami juz na dziś:))
Choć pewnie i tak pobładze jeszcze po waszych blogach...
A jest ich pare ktore odwiedzam jak tylko jestem na kompie:)
Puki co to właśnie pozdrawiam normalnych bloblujących bloblowiczów :) a w szczególności :
edytkaipiotrek.bloblo.pl (Edytko jakoś to się ułoży z P.)
rahan.bloblo.pl(Wciągła mnie ta opowieść i czuje sie nienasycona do następnej notki :)) lubie te mroczne klimaty)
lenka.bloblo.pl (Też bym chciała, ubrać w słowa to co mnie męczy , ale chyba mnie coś blokuje, ale może jak jeszcze poczytam to sie przełamie !)
dezerter801.bloblo.pl (Tak jak każdy i ty dasz sobie rade ... ja wierze w Ciebie itrzymam mocno kciuki:)) tylko się nie poddawaj)
menforwomen.bloblo.pl (Hmm ... no a gdzie kolega sie podziewa??? te opowieści są tak w ciągajace ,że czuje sie nienasycona do następnej notki i przyznam chyba nawet czekam na nia z utęsknieniem :)))
alyssa.bloblo.pl (Alyssa masz naprawde słodkiego synka(widziałam na zdjęciach ma się rozumieć:)) trzymam kciuki za Ciebie i Twojego faceta ,żeby Wam się udało i obyście jak najmniej się kłucili)
kamelia.bloblo.pl
i jeszcze pare osób , ale to może innym razem.
Do usłyszonka :) bloblo-wi maniacy :))
Edit
Chciałam tylko się jeszcze pochwalić, że w dalszym ciągu nie pake papierosow, w lipcu minie mi 3 miesiace :)))
Chciałam tylko się jeszcze pochwalić, że w dalszym ciągu nie pake papierosow, w lipcu minie mi 3 miesiace :)))
Tagi:
... ja blo maniacy
Właśnie wróciłam z pewnego spotkania na którym , moja kumpela z czasów podstrawówki zaprosiła mnie na wesele :) najlepszy motyw jest taki ,że odbędzie się ta uroczystość w górach :))Ucieszyłam się bardzo z zaproszenia, a że się tego nie spodziewałam , to inna sprawa.
Hmm tyle tylko , że to bedzie wesele na które będe musiała iść sama z powodu braku osoby towarzyszącej, bo tak owej nie mam :(( hmmm no i to mnie troche dołuje , bo bede tam cały weekend i co znam tylko młodych , a do kogo sie tam odezwe??? Kurcze moze jakiegoś kumpla zwerbuje , żeby sie ze mna wybrał!! Choć większość zajęta jest i wątpliwe ,żeby mi się to udało, bo chciałabym się pobawić na weserlichu a sama to juz to nie to samo. Do końca czerwca mam dac jej znać , czy będe sama czy z osobą. Hmm help!!!!
Hmm tyle tylko , że to bedzie wesele na które będe musiała iść sama z powodu braku osoby towarzyszącej, bo tak owej nie mam :(( hmmm no i to mnie troche dołuje , bo bede tam cały weekend i co znam tylko młodych , a do kogo sie tam odezwe??? Kurcze moze jakiegoś kumpla zwerbuje , żeby sie ze mna wybrał!! Choć większość zajęta jest i wątpliwe ,żeby mi się to udało, bo chciałabym się pobawić na weserlichu a sama to juz to nie to samo. Do końca czerwca mam dac jej znać , czy będe sama czy z osobą. Hmm help!!!!
Weekend, weekend i po :(( Ale powiem szczerze spędziłam go tak jak chciałam, ale jakoś nigdy niemiałam jak , a bo to imprezka,a to znajomi wpadli lub ja się do nich bujłam - i tak w ten weekend od niepamiętnych czasów leniuchowałam :)). No moze nie dosłownie , bo jeszcze mieszkanko sprzątałam, ale to rach-ciach i zrobione. Niestety jutro rano do pracy , niewiemczy już wspominałam ,, JAK JA NIE LUBIE PONIEDZIAŁKÓW''
A jutrzejszego to juz w szczególności- bo czekam na rozpatrzenie , bardzo ważnej dla mnie sprawy , hmm ciekawe ile im to zajmie i weź tu człeczku czekaj sobie na tel caluśki dzień, bo niewiadomo o której zadzwonią, i jaką decyzje podcejmą- jeśli negatywną to dupa blada pozamiatane, hmm będzie trzeba jakoś inaczej to zoorganizować. Ale puki co jestem dobrej myśli, jesli rozpatrzą pozytywnie, kto wie może choc ten jeden poniedziałek zapisze się do szczęśliwych i udanych .
Cóż wypadało by się już bujnąć spać.
Dobranoc :))
PS. Dla ciekawskich B nie było i całe szczęście
A jutrzejszego to juz w szczególności- bo czekam na rozpatrzenie , bardzo ważnej dla mnie sprawy , hmm ciekawe ile im to zajmie i weź tu człeczku czekaj sobie na tel caluśki dzień, bo niewiadomo o której zadzwonią, i jaką decyzje podcejmą- jeśli negatywną to dupa blada pozamiatane, hmm będzie trzeba jakoś inaczej to zoorganizować. Ale puki co jestem dobrej myśli, jesli rozpatrzą pozytywnie, kto wie może choc ten jeden poniedziałek zapisze się do szczęśliwych i udanych .
Cóż wypadało by się już bujnąć spać.
Dobranoc :))
PS. Dla ciekawskich B nie było i całe szczęście
Tagi:
ja
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Istny szał mnie ogarnął - na moja rodzicielke . Jezu jak sobie pomyśle to jeszcze mnie trzepie. Moja rodzicielka wzieła sie za sprzątanie, wiosenne odświeżanie ubrań i takie tam.... Wracam z pracy [a on jest już w pracy na II zmianie] , no ni widze ze cosik na rzeczy było -oki myśle pewnie chandre miała ,albo co ze taką generalke jakby jaki dostojnik miał nas odwiedzić!!! Patrze pranie sie wyprało i wyciagam cosik mi nie pasi - jakieś cekiny widze - uuuuuuuu zaniepokoiłam się. Myśle oby tylko nie to - moja kochana - jak i nie tania tunika - JEZU to jednak ONA - aaaaaaaa. Zgon. Co tez ja podkusił ????? Przeciez nigdy w życiu takich akcji nie robiła !!!!! Zawsze mi powtarzała, że lepiej w rękach jak ma się w pralce coś z nią stac. No i stało teraz to mam tunike -co sie nadaje tylko na wyjście z psina na dwór, a i to nie wszedzie..... Drynkłam do niej ,żeby się spytać co to miało znać itd.,- no nie powiem troche mnie poniosło - przyznaje. Po jakiejś godzinie moze troche więcej dostałam - od niej sms-a ,ze mi odkupi i że jej smutno.
Nie chcem ,żadnych pieniędzy od niej ani ,żeby mi odkupowała. Wiem, bluzka rzecz nabyta i niepowinnam robić z tego takiej afery - ale nerwy mi puściły. Wiem ,że źle zareagowałam ale to było ponad moje siły - wszystko ostatnio sprzysięga sie przeciwko mnie. Sądze poprostu, że musiałam dać ujście swoim emocją trzymanym w sobie - no i niestety padło na mamuśke.
A trudno na spokojnie z nia pogadam jak wróci z pracy wieczorem.
Puki co to życze udanego popołudnia i jeszcze milszego wieczorka :))
Może chociaż wam się cosik uda.
Wtym momencie przypomniałam sobie , że jak zadzwoniłam to na dzień dobry powiedziałam matuli ,że jet mi winna kupe hajsu
Nie chcem ,żadnych pieniędzy od niej ani ,żeby mi odkupowała. Wiem, bluzka rzecz nabyta i niepowinnam robić z tego takiej afery - ale nerwy mi puściły. Wiem ,że źle zareagowałam ale to było ponad moje siły - wszystko ostatnio sprzysięga sie przeciwko mnie. Sądze poprostu, że musiałam dać ujście swoim emocją trzymanym w sobie - no i niestety padło na mamuśke.
A trudno na spokojnie z nia pogadam jak wróci z pracy wieczorem.
Puki co to życze udanego popołudnia i jeszcze milszego wieczorka :))
Może chociaż wam się cosik uda.
PS. Kto tak w ogóle wymyślił te poniedzialki ????
Tagi:
ja szał
Mam nadzieje, że będziesz szczęśliwy. Teraz już wiem napewno, że skończyło się to co jeszcze dobrze się nie zaczeło.Dziś napisał do mnie B niepowiem troche mnie to zdziwiło,.Popisaliśmy troszke, ale siakoś się nie kleiło, więc zadzwonił. I... no właśnie okazało się prawdą to co słyszałam pewien czas temu ,że zostanie tatusiem. Gadaliśmy troche i puki co to jest jeszcze w szoku , ale daje rade. Pomimo tego ,że nam niewyszło kumplujemy się dalej, ale nawet sobie niezdawałam sprawy jak to może boleć, i pomimo uplywu czasu dalej coś do niego czuje. Czy jestem cierpiętnica, lub sama lubie sie katowac?? Niemam pojęcia,ale pomimo tego ,że niejesteśmy razem a mineło juz sporo , sporo czasu to lubiłam jak wpadał do mnie na kawke, lub wybywalismy razem na dyske lub piwko. Do momentu kiedy odwiedził mnie ze swoja nowa narzeczona, było to rok temu - o matko i córko myślałam, że zejde z tego świata. Pocieszam się tylko tym , że ona musiała się czuć jeszcze gorzej odemnie. No i puki co to jestem umówiona na kawuche z przyszłym ale niestety juz niedoszłym zięciem dla mojej mamy. Chce pogadać. Pytanie tylko czy ja będę wstanie z nim rozmawiać. Kiedyś powiedział mi , że pomimo iz niejesteśmy razem, to cieszy się, że może się wygadać i poznać damski punkt widzenia, na różne sprawy.
Smutno mi - hmmm kutwa to mało powiedziane. Ale pomimo wszystko B. życze Ci szczęścia.
Ostatnimi czasy żyje od weekendu do weekendu. I powiem szczerze czekam na ten weekend jak na zbawienie....
A to dlatego że jade do chrześniaka , bombelek kochany skończył juz 5 miesięcy :)) no i do jego mamuski jeżdże do mojej przyjacióły :)
Wczoraj wróciłam, a juz niemoge się piątku doczekać.
A to dlatego że jade do chrześniaka , bombelek kochany skończył juz 5 miesięcy :)) no i do jego mamuski jeżdże do mojej przyjacióły :)
Wczoraj wróciłam, a juz niemoge się piątku doczekać.
Tagi:
weekendowo czuć się chce
Dzisiaj postanowiłam sobie... małymi kroczkami wziąść się za siebie i zacząć zmieniać swoje życie.
Zaczynam szukac pracy - nowej ma sie rozumieć, bo tu gdzie obecnie pracuje 2 lat , to jest porażka totalna , podwyżki -NIE , premia - NIE, zatrudnić kogoś jeszcze - NIE. A obowiązków przybywa i nic poza tym. Dlatego trzeba coś z tym zacząć robić , i własnie dziś zaczełam przeglądac ogłoszenia, zarejestrowałam sie na dwóch portalach i przesledziłam prase lokalna. Wiadomo , że troche czasu minie zanim znajde nowa ,,lepsza'' prace. Choć jeśli by mnie chcieli zwolnic to nawet by mnie to ucieszyło.
Już niezanudzam wam tutaj , tylko biore tą moja bestyje na spacer bo znowu mi kompa obsmarkała tym nochalem.
Pozdro bloblowicze kochani :)))
Zaczynam szukac pracy - nowej ma sie rozumieć, bo tu gdzie obecnie pracuje 2 lat , to jest porażka totalna , podwyżki -NIE , premia - NIE, zatrudnić kogoś jeszcze - NIE. A obowiązków przybywa i nic poza tym. Dlatego trzeba coś z tym zacząć robić , i własnie dziś zaczełam przeglądac ogłoszenia, zarejestrowałam sie na dwóch portalach i przesledziłam prase lokalna. Wiadomo , że troche czasu minie zanim znajde nowa ,,lepsza'' prace. Choć jeśli by mnie chcieli zwolnic to nawet by mnie to ucieszyło.
Już niezanudzam wam tutaj , tylko biore tą moja bestyje na spacer bo znowu mi kompa obsmarkała tym nochalem.
Pozdro bloblowicze kochani :)))
Tagi:
nowa praca
Dawno nic nie pisałam , bo niebardzo miałam o czym i szczerze mówiąc to mi sie tez poprostu niechciało.
Dzisiaj mija całe 10 dni jak niepale tak dokładnie niby to mało ale jednak jak dla mnie to wyczyn iście mistrzowski bo paliłam prawie 10 lat, niepowiem bo miałam ponad roczną przerwe ale to było a z 7 lat temu. Tak sobie myśle ile to chajsu poszło z dymem makabra, a ile zdrówka poszło z dymem!!! No zobaczymy ile mi się uda wytrzymać jak narazie daje rade i mam nadzieje że wytrwam.
W marcu miałam chrzciny , chrzesniak mi sie udał mały - wielki Kubuś :), chrzciny sie udały, a kum mój też spoko jajcarz tak , że w kościele ledwo wytrzymałam żeby powstrzymać śmiech hehhe - fajne wspomnienia :)) z tego dnia :))
Dzisiaj mija całe 10 dni jak niepale tak dokładnie niby to mało ale jednak jak dla mnie to wyczyn iście mistrzowski bo paliłam prawie 10 lat, niepowiem bo miałam ponad roczną przerwe ale to było a z 7 lat temu. Tak sobie myśle ile to chajsu poszło z dymem makabra, a ile zdrówka poszło z dymem!!! No zobaczymy ile mi się uda wytrzymać jak narazie daje rade i mam nadzieje że wytrwam.
W marcu miałam chrzciny , chrzesniak mi sie udał mały - wielki Kubuś :), chrzciny sie udały, a kum mój też spoko jajcarz tak , że w kościele ledwo wytrzymałam żeby powstrzymać śmiech hehhe - fajne wspomnienia :)) z tego dnia :))
Tagi:
mały dni
Niewiem czy to wpływ pogody czy mnie jakaś deprecha łapie dochodze do wniosku że moje życie jest do dupy. I gdyby nie te ,,KRÓTKIE'' chwile dajace radość to chyba juz całkiem bym sie załamała. Jezu co ja bym dała za możliwość ucieczki od tej mojej szarej rzeczywistości!!!! Móc oderwać sie choć na jakiś czas..... Wyjechać, nie mieć kontaktu z nikim..., nie mieć telefonu, ani dostępu do neta, poprostu uciec od wszysstkich i wszystkiego. Moze jak juz pojawią sie pierwsze promyki słońca to mi minie takie podejście do życia i miejmy taka nadzieje. A póki co to czas iść spać bo rano do pracy rodacy - niestety :(((((
PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓŁ poznaje się w biedzie.
Tak to prawda przekonałam sie o tym już nie raz.
Bo takie przyjaciółeczki co kossiaja, buzziaja to mozna nimi sobie buty wyczyścić.
Są tez tak zwani przyjaciele co przypominaja sobie o tobie w momencie jak im sie coś źle dzieje , a przedtem nie mieli dla Ciebie czasu. Gorzej jednak jesli takim owym ,,przyjacielem '' jest Twoja kuzynka co wtedy ???? Choć niemoge powiedzieć kiedyś jej wygarnełam ,że jak ma problem to wie do kogo wpaść i sie wygadać - co prawda przez tą moją szczerość 3 miesiące sie nie odzywałyśmy. Ale potem przyznała mi racje i zmieniła swoje postepowanie.
A ile Wy macie prawdziwych przyjaciół których nigy nie zawiedliście i którzy was nie zawiedli???
Ja powiem szczerze ,że sie doliczyłam i jest to hmmm niebotyczna liczba 2 !!!!!!!!
Dobre co mam DWIE przyjaciółki godne zaufania na które moge liczyć w kazdej chwili o każdej porze dnia. Jedna z nich mieszka w mieście obok , a druga za granicą. Z tą pierwszą widujemy sie często pomimo tego ,że ma juz swoja rodzine i przecudownego maluszka (mój przyszły chrześniak :)))). Druga mieszka za granica i średnio widzimy sie dwa razy do roku , ale piszemy i dzwonimy do siebie lub gadamy na skejpie.
Owszem mam też pare dobrych KUMPELI ale to są dobre kumpele a nie PRZYJACIÓŁKI. A czy Wy potraficie rozróżnić koleżanki od przyjaciółek????
Tak to prawda przekonałam sie o tym już nie raz.
Bo takie przyjaciółeczki co kossiaja, buzziaja to mozna nimi sobie buty wyczyścić.
Są tez tak zwani przyjaciele co przypominaja sobie o tobie w momencie jak im sie coś źle dzieje , a przedtem nie mieli dla Ciebie czasu. Gorzej jednak jesli takim owym ,,przyjacielem '' jest Twoja kuzynka co wtedy ???? Choć niemoge powiedzieć kiedyś jej wygarnełam ,że jak ma problem to wie do kogo wpaść i sie wygadać - co prawda przez tą moją szczerość 3 miesiące sie nie odzywałyśmy. Ale potem przyznała mi racje i zmieniła swoje postepowanie.
A ile Wy macie prawdziwych przyjaciół których nigy nie zawiedliście i którzy was nie zawiedli???
Ja powiem szczerze ,że sie doliczyłam i jest to hmmm niebotyczna liczba 2 !!!!!!!!
Dobre co mam DWIE przyjaciółki godne zaufania na które moge liczyć w kazdej chwili o każdej porze dnia. Jedna z nich mieszka w mieście obok , a druga za granicą. Z tą pierwszą widujemy sie często pomimo tego ,że ma juz swoja rodzine i przecudownego maluszka (mój przyszły chrześniak :)))). Druga mieszka za granica i średnio widzimy sie dwa razy do roku , ale piszemy i dzwonimy do siebie lub gadamy na skejpie.
Owszem mam też pare dobrych KUMPELI ale to są dobre kumpele a nie PRZYJACIÓŁKI. A czy Wy potraficie rozróżnić koleżanki od przyjaciółek????
Tagi:
Przyjaciółki kumpelki


